Bóg przywrócił mi godność


Bóg przywrócił mi godność


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Naszła mnie ostatnio taka myśl „Bóg przywrócił mi godność”. Faktycznie coś w tym jest. Kiedyś moja godność była poniżana i deptana przez alkohol. Picie alkoholu powodowało, że traciłem rozum. Robiłem głupie rzecz, czasem potem ich żałowałem. Przez alkohol nie miałem żadnych hamulców. Już nie mówiąc o tym, że byłem nawet tak pijany, że nie byłem w stanie sam się przebrać. Kolejną rzeczą, która niszczyła moją godność była masturbacja, uzależnienie od seksu. Masturbacja powodowała we mnie, że patrzyłem na kobiety jak na przedmiot. Miała spełnić tylko moją zachciankę i po sprawie. Patrzyłem tylko i wyłącznie na wygląd kobiet. Było to zachowanie jak u zwierzęcia jakiegoś niewyżytego, który nie potrafi się kontrolować. Wszystko co dał mi Bóg w trakcie nawrócenia i dojrzewania wiary to m.in. godność. Godność godną dziecka Bożego. Czasem jak idę przez rynek wieczorem to sobie myślę, że ja już nie potrafię i nie chcę być w takim miejscu. Nie czuję żadnej przyjemności z przebywania w miejscu, gdzie jest pełno alkoholu, wulgaryzmów. Chciałbym tym wszystkim ludziom powiedzieć, że to może ich zgubić, chciałbym im wszystkim opowiedzieć o Jezusie. Jak cudownie jest oddać całe swoje życie Bogu. Cieszę się, że od jutra najbliższe dwa dni spędzę w Częstochowie. W piątek kończę traktat wg Ludwika de Montfort, akurat będę mógł przed obrazem Maryi na Jasnej Górze się zawierzyć. Do tego pierwszy piątek miesiąca spędzę właśnie tam. Proszę pisać w komentarzu, intencje. Chętnie je wszystkie zawiozę na Jasną Górę. Jeszcze mi się przypomniał taki paradoks z filmu Matrix. Główny bohater dopiero zaczął widzieć wszystko, kiedy paradoksalnie po ludzku stracił wzrok i był niewidomy. Myślę, że z tym światem też tak jest, że paradoksalnie jesteśmy wolni oddając całe swoje życiu Bogu. Paradoksalnie bo dla tego świata oznaczałoby to nie wolność a niewolę. Tak więc całą moją wolę, życie, serce i umysł oddaje Tobie Jezu. Proszę posyłaj na mnie swoje Ducha Świętego. Chroń mnie, prowadź i strzeż Jezu. Z Panem Bogiem.

3 thoughts on “Bóg przywrócił mi godność”

  1. janusz mocherowy pisze:

    święta refleksja,tu widać jak na dłoni Faustynę,Augustyna i wielu innych,św.Faustynie Jezus powiedział ” ile cię jeszcze będę cierpiał ” i to był początek jej świętości,ty tą dojrzałością pokazujesz że też jesteś gotowy do nowego etapu,as jakiego to na
    pewno Bóg ci pokaże

  2. Sylwia pisze:

    Proszę o intencje złączenie mojej rodziny abym znów mogła być przy swoich dzieciach i wszystko się ułożyło

  3. Jessixx pisze:

    To czego doświadczyłeś może być wspaniałym świadectwem o miłości i potędze Boga. Dla mnie jest.

    Jeśli możesz to i mnie poleć Maryi na Jasnej Górze. Zostaw mnie w Jej ramionach.
    Już teraz bardzo Ci dziękuję i wspieram modlitwą Twoje sprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *